KAWA W DOMU,  TIPY

Tipy dla zapracowanych i wiecznie w biegu

Jest tyle różnych miejsc, z których można czerpać wiedzę kawową…znajdziemy na nich definicję espresso, latte i innych kaw. Możemy znaleźć instrukcję zrobienia kawy z dripa, aeropresu, chemexu i innych. Znajdziemy również informację o tym skąd jest ta cała kawa, jak się ją uprawia i inne przydatne informację. Super!
Ale…
 
Kończycie czytać wywód na temat tych wszystkich wspaniałych kaw, wracacie do rzeczywistości i nagle myślicie – “Fajnie, ale ja przecież na to wszystko nie mam czasu, rano muszę przygotować dzieci do szkoły, siebie do pracy, mam mnóstwo obowiązków i mało czasu dla siebie. Te wszystkie dziwactwa są dla bezdzietnych singli, którzy nie wiedzą co zrobić z czasem” – i tu się mylicie.

Jak ułatwić sobie życie

 
Dzisiaj chciałam Wam pokazać, że żeby pić dobrą kawę czy też lepszą niż dotychczas nie trzeba mieć tony czasu. I mówi wam to mama malutkiego dziecka, która ma też cały dom na głowie, prowadzi bloga i przygotowuje wraz z mężem coś jeszcze – o  czym dowiecie się mam nadzieję w niedalekiej przyszłości 😉 więc da się – to wszystko kwestia organizacji.
 
Pamiętajmy, że (i tutaj zostanę zrugana przez superbaristów) pewne rzeczy można odpuścić.
Uważam, że na zmianę i poprawę swoich nawyków trzeba czasu. Jeśli chcecie spróbować to poniżej mam dla Was kilka wskazówek, jak zaoszczędzić ten cenny czas, a jednak nadal pić dobrą kawę, a przynajmniej jako pierwszy krok – lepszą niż dotychczas.

Czyli kilka przykazań niegrzecznego home baristy 😀

Nie mielimy kawy na świeżo! 

Co to za herezje! Gdzie jest unfollow?! – pomyśli każdy szanujący się barista.

No i dobrze, bo to nie do nich ten post a do Was – ludzi zabieganych, w wiecznym niedoczasie, którzy piją tą nieszczęsną rozpuszczalną do śniadania, a ja bym chciała Was od tego uratować! 
Jeśli choć jedna osoba zmieni swoje podejście to będę najdumniejsza!

Ale do rzeczy – jeśli zmielicie kawę na zapas – wieczorem dnia poprzedniego czy nawet dwa, trzy dni wcześniej to ta kawa i tak będzie już milion razy lepsza niż rozpuszczalna czy kawa kupiona już zmielona (nie wiadomo kiedy) i zapakowana próżniowo. Należy jednak pamiętać jak ją prawidłowo przechowywać zarówno przed jak i po zmieleniu. Informacje na ten temat znajdziecie we wpisie Jak przechowywać kawę.

Przygotowujemy gotowe porcje

Żeby życie było jeszcze łatwiejsze od razu porcjujemy tę kawę. Możemy pozamykać ją w pakiecikach, albo nawet w kawałkach papieru, tylko później pamiętajmy, żeby umieścić te porcje w szczelnie zamkniętym pojemniku – najlepiej słoiku (ale nie zostawiajcie go na zewnątrz – dlaczego? Odpowiedź w powyższym wpisie o przechowywaniu)

I tak oto w ten sposób mamy saszetki z gotową kawą, np do dripa.
 

Dwa słowa – Cold Brew

Może nie każdy jeszcze wie co to, a Ci którzy wiedzą, to może też nie wszystko, więc zajrzyjcie tutaj.

Cold brew jest to kawa parzona na zimno, ale co najważniejsze to to, że może stać w lodówce nawet DWA TYGODNIE!

Pomijając fakt, że kawa sama w sobie jest pyszna i idealna nie tylko na lato, to jest to nasza gotowa baza do kawy. Taka o niebo lepsza kawa instant. I niech nazwa Was nie zmyli pomimo, że cold ten brew bo można przyrządzić ją też na ciepło!

Mało plusów? Taka kawa ma dużo kofeiny, więc zużywa się jej mniej, a pobudza bardziej! A dokładniej co to jest i jak to zrobić przeczytacie tu ↠ Cold Brew – idealna na lato kawa o tysiącu wcieleń.

Bądź jak świstak

Mianowicie niby to nie jest dużo, ale zawsze pomaga zaoszczędzic (szczególnie rano) trochę dodatkowego czasu w przygotowaniu kawy. Jeśli używacie filtrów papierowych to wiecie, że trzeba najpierw je zgiąć, żeby lepiej “leżały” w drippie, dlatego tez proponuję pozginać je już wcześniej.
 
 

Zrób wystawkę

I nie chodzi tutaj o jakąś mega piękną, zaplanowaną wystawkę (typu moja śliczna kawowa półczeka 😀 ) – po prostu przygotuj i wystaw sobie (w miarę możliwości) wszystko dzień wcześniej na blat/stół/parapet czy gdziekolwiek będziesz tę kawę przygotowywać.
 
A najlepiej mieć na stałe “kącik kawowy” gdzie wszystko jest pod ręką, a nie filtry w szafce, drip czy kawiarka w drugiej szafce, a kawa jeszcze gdzie indziej. To są czynności, które zabierają nam dużo czasu. A można go sporzytkować przecież o wiele przyjemniej, np. pijąc kawę 😉
 

Podsumowanie

Może ameryki Wam tutaj nie odkryłam, ale znam dużo osób, które “utrudniają” sobie nie robiąc takich rzeczy, tym bardziej, że raczej rano przed pracą nie będziecie szukać nowych, ciekawych nut smakowych w ostatnio kupionej kawie, więc nie popadajmy w skrajności.
 
A jeśli chcielibyście poznać jeszcze kilka sposobów jak przygotować swoją kawę taniej i szybciej, a może nie macie wagi, termometru i młynka a to powstrzymuje Was przed zaczęciem “kawowej przygody”  (bo przecież wszyscy mówią, że musicie to mieć) to zajrzyjcie sobie jeszcze do tego wpisu ↠ Drip bez termometru wagi i młynka (tanie kawy i sprzęty + tipy)
 
A gdyby było Wam mało, to tutaj możecie pobrać darmowego ebooka o tym jak wybierać i kupować kawę. Dzięki niemu o wiele łatwiej i szybciej będziecie kupować kawę. Nie będziecie musieli kupować w ciemno i tracić kasy 😉
 
Tutaj możecie m.in. podejrzeć tę moją cudną kawową półeczkę, a także kilka innych rzeczy 😉 ↡

Chwilowo to tyle, jeśli macie jeszcze jakieś ciekawe pomysły, to dajcie znać poniżej 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *