KAWA W DOMU

Recenzja Kaw – Cafe Panamera

„Najlepsza kawa ziarnista” – jest to jedno z najczęściej wyszukiwanych haseł w Google. Nie od dzisiaj wiadomo, że znalezienie najlepszej kawy nie jest łatwe, a jeszcze żeby taka kawa miała dobrą relację ceny do jakości, to już w ogóle kosmos. Dlatego dzisiaj przychodzę do Was z wpisem, który może pomóc znaleźć coś dla siebie na początek kawowej przygody, w tracie rozwijania swoich umiejętności jako home barista lub po prostu dobrej kawy na prezent, w związku ze zbliżającymi się Mikołajkami oraz świętami.

Jakiś czas temu otrzymałam w ramach współpracy z Cafe Panamera paczkę ich kaw do przetestowania. Chwilę to trwało, ale chciałam to zrobić porządnie co w połączeniu z brakiem czasu, daje efekty dopiero teraz. Chociaż za moment Black Friday, Mikołajki i Święta, więc może akurat znajdzieciee u nich coś dla siebie. W cafepanaemera.com możecie wybrać sobie czy chcecie kawę w ziarnach czy zmieloną, co więcej zmielą ją wam pod wybraną metodę dzieki czemu nie musicie wydawać od razu na początku kasy na drogi młynek. Ceny kaw są bardzo przystępne, a ich jakość jest…no właśnie, jeśli jesteś ciekawy/a to zapraszam do wpisu.

Kawy, które testowałam:

  1. Nocny Łowca
  2. Kenia
  3. Tango
  4. India Malabar
  5. Impresja
  6. Czarna Magia
  7. Kawa Bezkofeinowa

Wybrałam te kawy do testów, bo są baardzo różnorodne, dzięki czemu mogłam sprawdzić je też na różnych sprzętach. Używałam do tego: kawiarki, dripa i phin’a (co to phin przeczytacie tutaj) niektóre kawy były testowane tylko jedną metodą, bo wiedziałam, że inna metoda nie będzie do nich pasować 😉

Nocny Łowca

Co pisze producent?

Autorska mieszanka kawy Arabica 60%, Robusta 40%
Mieszanka kaw z Ameryki Pd. oraz Środkowej, Indii i Azji Pd. na bazie kawy z Gwatemali. Delikatny i odrobinę pikantny smak przy zachowaniu dużej mocy. Niska goryczka, niska kwasowość. Palenie: Średnie (Medium). Moc: 6/8

Moja opinia:

Dodatek robusty jest mocno zauważalny jeśli chodzi o moc, ale nie ma negatywnego wpływu na smak. Przygotowywałam ją w kawiarce i ta kawa z niej będzie najlepsza. Co do smaku to kawa posiada taką przyjemną kakaową gryczkę i posmak gorzkiej czekolady, rzeczywiście nie znajdziemy w niej takiej nieprzyjemnej gorzkości. Jej zapach przywodzi na myśl ognisko, takie było moje pierwsze skojarzenie, to zapach bardziej palonego drewna, a nie spalenizny. Świetnie sprawdzi się dla osób, które dopiero zaczynają przygodę z lepszą kawą. Kupić możesz ją tu.`

Kenia Arabica AA

Co pisze producent?

Kenia Arabica AA uważana jest za jeden z najlepszych gatunków kawy na świecie. Uprawiana na wysokościach ponad 1 700 metrów nad poziomem morza. Tak duża wysokość uprawy oznacza, że ziarna rosną wolniej niż na nizinach, dostarczając więcej składników odżywczych w dłuższym czasie i dając przez to więcej czasu na dojrzewanie. Niska kwasowość, niska goryczka, niezbyt duża moc. Stopień palenia: Jasne (City). Obróbka: Mokra.

Moja opinia:

Próbowałam jej oczywiście z dripa – mielenie średnio drobne, temperatura wody. około 90st, czas 2:20 proporcje: 6g/100ml. Jest to jedna z niewielu kaw, w której byłam w stanie wyczuć wszystkie nuty obiecywane przez producenta. Po otwarciu paczki uderza nas intensywny zapach czerwonej porzeczki. Pierwsze wrażenia smakowe – na początku czuć smak czarnej, aromatyzowanej herbaty, trochę jak earl grey. Po chwili na przód wysuwają się lekko kwaśne nuty i porzeczka. Po około 1-2 min zaczynamy czuć cytrynę. Kawa jest lekka, delikatna, aromatyczna, jak dobra, czarna herbata. Polecam dla osób, które nie przepadają za typową kawą, z nutami bardziej kakaowo-czekoladowymi. Znajdziecie ją tutaj.

Tango

Co pisze producent?

Tango – autorska mieszanka kawy Arabica 100%
Mieszanka czterech rodzajów arabiki, pochodzących z dwóch regionów świata: Ameryki Południowej i Środkowej. Idealnie nadaje się do espresso oraz dużej czarnej. Nie polecamy do kaw mlecznych. Ze względu na skład, mieszanka ta nadaje się przede wszystkim do podawania jako espresso oraz duża czarna. Tango jest natomiast zbyt delikatne do podawania jako cappucino oraz jako baza do innych kaw mlecznych.

Moja opinia:

Zgodnie z zaleceniem producenta spróbowałam jej napierw z kawiarki, jednak nie wyszło z tego nic specjalnego. Kawa dość gorzka, a w posmaku zostaje lekki aromat spalenia. Następne podejście – drip, nieco lepiej. Trochę płasko, ale bardziej czekoladowa, wyczuwalny zapach karmelu. Z czasem pojawiają się bardziej czekoladowe nuty, ale dalej lekko mdły posmak, najpewniej dlatego nie jest polecana do kaw mlecznych – jest zbyt delikatna. Jeśli jednak nie lubisz mocnych, wyrazistych kaw, to może Ci posmakować. Jeśli chcesz ją zakupić to zajrzyj tu.

India Malabar

Co pisze producent?

Spośród wielu dostępnych kaw, Indyjski Monsooned Malabar jest zdecydowanie jednym z najbardziej osobliwych. Sprawia to fakt, że plantatorzy wystawiają zbiory na działanie okresowych wiatrów monsunowych, które niosą bardzo dużo słonej, morskiej wilgoci. W efekcie tego owoce kawowca powiększają się i zyskują niepowtarzalny, łagodny smak. Stopień palenia: Jasne (City). Obróbka: Monsunowa.

Moja opinia:

Kawa monsunowana to jedna z ciekawszych pozycji, jednak też nie łatwych. Ma bardzo specyficzny smak, jej obróbka ma przywodzić smak dawnych kaw, transportowanych na statkach, gdzie miały na nią wpływ wiatry i wilgoć. Otrzymujemy produkt dość osobliwy. Do tej pory trafiłam na jedną kawę, która w tej obróbce była rzeczywiście smaczna.

Znowu zaznaczone, że kawa nie jest proponowana do kaw mlecznych. Opis sugeruje też, że ma niską słodycz, moc, kwasowość i goryczkę. Jednym słowem taka kawa może być dość..mdła. Na paczce mamy informację też o paleniu, które miało być jasne, ale ewidentnie było dość ciemne. Błyszczące, ciemne ziarna, które oznaczają, że podczas palenia olejki eteryczne wydostały się na zewnątrz, taka kawa ma też mało kofeiny i kwasowości, co w sumie zgadzałoby się z opisem producenta.

Najpierw spróbowałam jej z kawiarki, kawa wyszła poprawna, ale w smaku było czuć głównie lekką goryczkę, a sama kawa, nie była przesadnie powalająca. Kolejne podejście – drip – pojawił się posmak orzechów. Trochę z nią poeksperymentowałam i przy 3ej próbie – drobniejsze mielenie, woda o temperaturze około 90°C, czas parzenia: 2:00 min. goryczka była o wiele delikatniejsza, a w smaku pojawiła się gorzka czekolada. Delikatnie wyczuwalny zapach jakby palonej wanilii. Kupić można ją tutaj.

Impresja

Co pisze producent?

Mieszanka kaw Arabica z Ameryki Południowej oraz Afryki. Idealna do espresso oraz dużej czarnej. Stopień palenia: Średnie (Medium). Kwasowość: 1/8. Moc: 3/8. Smak: winny, kawiatowy Gatunek: Arabica 80% / Robusta 20%

Składniki Impresji to trzy single pochodzące z Ameryki Południowej oraz Afryki. Ich proporcje oraz stopień palenia to efekt długiej pracy, której efekt końcowy zdecydowanie przekroczył oczekiwania. Miało być bardzo dobrze, wyszło świetnie.

Mieszanka jest bardzo dobrze zbalansowana, nie ma żadnych dominujących smaków, nie wyczuje się w niej kwaskowatości owoców ani szczególnej goryczki. Impresja smakuje po prostu jak definicja kawy. Nic dodać, nic ująć, tylko smakować! Złap ulotne wrażenie zaklęte w filiżance espresso. Ta kawa pozwoli Ci na chwile refleksji i relaksu. Doceń to. Daj się ponieść doznaniu. Ciesz się chwilą!

Mieszanka kaw z Ameryki Środkowej, Afryki Wsch. i Azji Pd. na bazie kawy z Kolumbii

Moja opinia:

Kawa nie jest raczej polecana do ekspresu przelewowego, więc postanowiłam spróbować jej z dripa. Kawa wyszła trochę płaska w smaku oraz lekko kakaowa. Natomiast kawiarka rozwinęła jej wszystkie atuty. Bardzo delikatna goryczka, kawa ma pełny, przyjemnie mocno czekoladowy smak. Rzeczywiście nie znajdzimy w niej dominujących smaków, to jest po prostu dobra kawa. Świetna dla miłośnika espresso, dużej czarnej czy kawy z mlekiem. Jeśli szukasz dobrego prezentu dla szefa czy teścia kawsza, to będzie strzał w dziesiąkę! Do kupienia tutaj.

Czarna Magia

Co pisze producent?

Mieszanka kaw z Ameryki Południowej, Afryki i Azji. W kawie dominują smaki orzechowe i owocowe. Świetnie sprawdza się w ekspresach automatycznych i włoskich kawiarkach. Przeznaczona do espresso jak i do kaw mlecznych.

Czarna Magia z racji swego przeznaczenia ma mocniejszy charakter niż mieszanki 100% arabiki, Mimo tego zachowuje małą kwasowość i niewyczuwalną goryczkę.

W kawie dominują smaki orzechowe i owocowe. Poprawnie przygotowana ujawnia delikatny aromat kwiatów kawowca. Mieszanka jest starannie dobrana spośród kaw trzech kontynentów: Ameryki Południowej, Afryki i Azji. Mieszanka przeznaczona jest do serwowania, jako espresso, duża czarna oraz jako baza do kaw z dodatkiem mleka.

Świetnie sprawdza się w ekspresach automatycznych i włoskich kawiarkach. Kiedyś za czarną magię palono na stosie. Dziś możesz poznawać jej tajemnice bez żadnych obaw. Ale pamiętaj! Kto raz zasmakuje już się nie uwolni… Mieszanka kaw z Ameryki Pd., Wsch. Afryki, Azji Pd. i Indii na bazie kawy z Brazylii.

Moja opinia:

Sugerując się zaleceniami producenta spróbowałam jej najpierw z kawiarki – mocno wyczuwalna gorzka czekolada, lekka, przyjemna goryczka. Po chwili odczekania czuć pod koniec lekką, owocową kwasowość. Kawa jest bardzo dobra z kawiarki, przyjemnie i skutecznie pobudza dzięki dodatkowi robusty.

Postanowiłam też spróbować jej z Phin’a (jest to koreański zaparzacz kawy, o którym więcej przeczytasz tutaj) kawa była orzechowa, goryczka prawie całkowicie zniknęła, pojawiła się delikatna cierpkość pozostająca na języku, gdzieś bardzo daleko wyczuwalne kwiatowe posmaki.

Jest to kolejna świetna propzycja na prezent. Kawa pyszna, wysokiej jakości, łatwa w przygotowaniu, bardzo fajna relacja jakości do ceny. Na pewno jest to pozycja warta uwagi każdego. Kupić możecie ją tutaj

Kawa bez kofeiny

Co pisze producent?

Jeżeli uważasz, że pijesz za dużo kawy i nie możesz się powstrzymać od kolejnej filiżanki, może to jest właśnie rozwiązanie dla Ciebie. Kawa bez kofeiny tak samo smaczna jak pozostałe nasze mieszanki lecz bez problemu możesz się skusić na filiżankę kawy tuż przed snem bez obawy przed bezsennością. Nasza kawa bezkofeinowa to Brazil Decaf CO2. Kwasowość: 1/8. Moc: 1/8. Smak: ciemna czekolada, orzech. Stopień palenia: Średnie (Medium)

Z naszej kawy kofeina jest usuwana tylko za pomocą wody oraz dwutlenku węgla przez co kawa utrzymuje w pełni Swoje walory smakowe. Już nie musisz się martwić zbyt dużą ilością wypitej kawy.!

Moja opinia:

Wspomnę też od razu, że jest to moja pierwsza kawa bezkofeinowa, bo powiem szczerze, że dość mocno obawiałam się takich kaw, szczególnie, że słyszałam o nich sporo nieprzychylnych opinii, a też nie uśmiechało mi się wydać kilkudziesięciu złotych na kawę, która raczej nie będzie u mnie za często używana, dlatego kiedy wybierałam kawy do testów ucieszyłam się, że mają taką kawę u siebie.

Ale do rzeczy. Kawy spróbowałam dwoma metodami i każda z nich przyniosła mi zupełnie różne efekty. Na pierwszy ogień poszedł phin – kawa przyjemnie czekoladowa, delikatna, pod koniec wyczuwalna bardzo lekka goryczka, która zostaje na podniebieniu. Kawa trochę wodnista, po chwili zaczyna być w niej wyczuwalna lekka słodycz. Po kilku minutach zaczynają pojawiać się bardzo słabo wyczuwalne owocowe nuty.

Kawiarka – tutaj kawa wyszła mocno kakaowa, pod koniec pojawiła się kwasowość, która zaraz zniknęła. Jednak w miarę upływu czasu nabierała na sile i była coraz bardziej dominującym smakiem. Po około 3min. prawie cały czekoladowo-kakaowy posmak zniknął i została kwaśność czarnej porzeczki.

Ogólnie byłam bardzo miło zaskoczona i jak na kawę bez kofeiny smakuje bardzo przyzwoicie. Jeśli znacie kogoś, kto musi ograniczać kofeinę (np. kobiety w ciąży, ktoś z nadciśnieniem), to spokojnie możecie kupić mu taką kawkę, a będzie bardzo zadowolony 😉

Podsumowanie

Jak zawsze uważam, że trzeba eksperymentować, a w Cafe Panamera znajdziecie pełen wachlarz niedrogich i przyzwoitych kaw. Jak można zauważyć kawy są bardzo różne, każdemu przypadnie do gustu coś innego 😉 dlatego jeśli zaczynacie swoją przygodę, szukacie miejsca gdzie zmielą Wam kawę pod wybraną metodę i chcecie spróbować ciekawych kaw w dobrej cenie, to jest to miejsce warte uwagi. Ja byłam bardzo miło zaskoczona, więc na pewno nie są to moje ostatnie kawy od nich 😉

Po więcej kawowych recenzji czy tipów zapraszam na mój Instagram @coffeelogica

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *